Olympus E-510 14-42 40-150
Olympus E510 + 14-42 + 40-150 robi zdjęcia za pomocą nowej serii matrycy Live MOS po raz pierwszy wmontowanej w E-330 - tym razem wbudowano na niej 10 Mp (efektywnych). Interesujące, jak firma poradziła sobie z szumami (wciąż max ekwiwalentem czułości jest ISO 1600). Elementy kolejnej amatorskiej zabawki w element podglądu na żywo Live View sugeruje, że Olympus chce przyciągnąć kolejnych klientów lustrzanek cyfrowych, którzy wcześniej używali normalnych cyfrówek, jednakże również zaawansowanych użytkowników, dla których owa funkcja normalnie się.
Trzeba dostrzec, że firma dostrzegła marudzenie użytkowników zdenerwowanych z braku możliwości podglądu histogramu na żywo w E-330 oraz tego, że foto na wyświetlaczu nie odwzorowywał ustawień funkcji ekspozycji i balansu bieli. Ta nowość podobno wyklucza te problemy. A skoro o systemie podglądu mówimy, powinniśmy wspomnieć o powiększeniu ilości pikseli ekranu LCD (z 215 tys. do 230 tys. - to niezbyt duża różnica, ale jednak) oraz zwiększonej z 10 do 14 mm przestrzeni oka od okularu wizjera, z której dostrzegalny jest pełny kadr. Zazwyczaj jak na aparat tej marki kierowany do niepoczątkującego amatora Olympus E-510 oferuje bardzo szeroki wachlarz opcji pozwalających perfekcyjnie dostroić aparat do użytkownika oczekiwań lub dać radę niełatwym warunkom. Użytkownik ma choćby do wyboru bracketing nie jedynie ekspozycji czy balansu bieli, ale także ostrości. Również jeśli chodzi o dokładność regulacji, to rzeczywiście trudno zastąpić E-510.
Kolejną funkcją, na którą amatorzy E-Systemu wyczekiwali prawdopodobnie też z ogromniejszym utęsknieniem niż na podgląd na żywo, jest sprzętowa stabilizacja zdjęć. Ponieważ firma bardzo dużo popłynęła w telecentryczną optykę Zuiko Digital - tutaj w niezwykłe obiektywy dla zawodowców, mało profesjonalistów liczyło na nowe szkła z optyczną stabilizacją. Oczekiwać można było, że Olympus musi w jakiś sposób zareagować na działania konkurencji - ultradźwiękowy filtr czyszczący matrycę nie był już jako cecha wyróżniająca. Trochę nierównowagi wprowadziło włączenie się do Systemu 4/3 Panasonica i późniejsza odsłona stabilizowanego obiektywu reklamowanego marką Leiki, jednak okazało się, że nie tutaj droga. Model E-510 jest pionierowi lustrzanką cyfrową Olympusa wyposażoną w system stabilizacji przetwornika obrazowego. Olympus nie chwali się jak do tej pory informacjami co do zastosowanych posunięć technicznych, jednak przekonuje, że fotograf będzie mógł od teraz wykonywać z ręki ostre foto przy czasach o 2-4 działki dłuższych niż do tej pory.W odniesieniu do poprzednika polepszono wyniki na odcinku "zdjęcia seryjne" - E-510 może robić zdjęcia w tempie do 3 kl/s, pstrykając maksymalnie 7 fot w trybie RAW i zapełniając kartę w trakcie rejestracji JPEG-ów w jakości HQ (High Quality, Olympus E-500 proponował bezgraniczne zdjęcia seryjne wyłącznie w jakości SQ - "standard"). Producent trzyma się nośników pamięci xD-Picture, jednak dobrze, że fotograf może również wykorzystywać karty CF (dwa gniazda). Trzeba uhonorować Olympusa za to, że wykluczając malutkie modele E-400 i E-410 pozostałe lustrzanki cyfrowe firmy są zasilane takimi samymi akumulatorami litowo-jonowymi BLM-1. To warta podziwu stała cecha. Musimy również zauważyć, że wreszcie nie możemy oczerniać firmę za złącze USB. Wydaje się niełatwo w to uwierzyć, ale E-510 i E-410 są pierwszymi aparatami tego typu tej firmy posiadającymi zdolności szybkiego interfejsu USB 2.0 Hi-Speed.Cena Olympus e-510 sprawia, że ten model dostępny dla każdego.
Zobacz też:
Posted in Hobby i rozrywka